Jezus „Mit”

jeusthorny2przez Yongsung Kim

 

A znak w budynku State Capitol w stanie Illinois w USA, wyeksponowanym w widocznym miejscu przed wystawą bożonarodzeniową, przeczytaj:

W czasie przesilenia zimowego niech zwycięży rozum. Nie ma bogów, diabłów, aniołów, nieba ani piekła. Jest tylko nasz naturalny świat. Religia to tylko mit i przesąd, który zatwardza ​​serca i zniewala umysły. -nydailynews.com, 23 grudnia 2009

Niektóre postępowe umysły każą nam wierzyć, że narracja bożonarodzeniowa to tylko opowieść. Że śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, Jego wstąpienie do Nieba i ewentualne powtórne przyjście to tylko mit. Że Kościół jest ludzką instytucją wzniesioną przez ludzi, by zniewalać umysły słabszych ludzi i narzucić system wierzeń, który kontroluje i odmawia ludzkości prawdziwej wolności.

Powiedzcie więc, ze względu na argument, że autor tego znaku ma rację. Że Chrystus to kłamstwo, katolicyzm to fikcja, a nadzieja chrześcijaństwa to bajka. Więc pozwól mi to powiedzieć…

Kontynuuj czytanie

Zmiana naszej kultury

Mistyczna Różaautorstwa Tianna (Mallett) Williams

 

IT była ostatnią kroplą. Kiedy przeczytałem szczegóły nowej serii kreskówek uruchomiony w serwisie Netflix, który seksualizuje dzieci, anulowałem subskrypcję. Tak, mają kilka dobrych filmów dokumentalnych, za którymi tęsknimy… Ale część Wydostanie się z Babilonu oznacza konieczność dokonywania wyborów dosłownie obejmują nie uczestniczenie lub wspieranie systemu, który zatruwa kulturę. Jak mówi Psalm 1:Kontynuuj czytanie

Obalanie sceptyków cudu słońca


Scena z 13th Day

 

THE deszcz uderzył w ziemię i zmoczył tłumy. Musiało to wydawać się wykrzyknikiem dla kpin, które wypełniały świeckie gazety od miesięcy. Troje dzieci pasterzy niedaleko Fatimy w Portugalii twierdziło, że na polach Cova da Ira w samo południe tego dnia wydarzy się cud. Był 13 października 1917 roku. Aż 30 000 do 100 000 ludzi zebrało się, by być jego świadkami.

W ich szeregach znajdowali się wierzący i niewierzący, pobożne starsze panie i szydzący młodzi mężczyźni. — ks. John De Marchi, Włoski ksiądz i badacz; Niepokalane Serce, 1952

Kontynuuj czytanie

Skandal

 

Po raz pierwszy opublikowano 25 marca 2010 r. 

 

DLA od dziesięcioleci, jak zauważyłem w Kiedy państwo nakłada sankcje na wykorzystywanie dzieci, Katolicy musieli znosić niekończący się strumień nagłówków wiadomości ogłaszających skandal po skandalu w kapłaństwie. „Kapłan oskarżony o…”, „Tuszowanie”, „Sprawca przeniesiony z parafii do parafii…” i tak dalej. Jest to bolesne nie tylko dla wiernych świeckich, ale także dla współkapłanów. To jest tak głębokie nadużycie władzy ze strony człowieka in persona Christi— osoba Chrystusa- że ktoś często pozostaje w oszołomionej ciszy, usiłując zrozumieć, że nie jest to rzadki przypadek tu i ówdzie, ale o znacznie większej częstotliwości, niż początkowo sądzono.

W rezultacie wiara jako taka staje się niewiarygodna, a Kościół nie może już dłużej przedstawiać się wiarygodnie jako zwiastun Pana. —POPIE BENEDYKTA XVI, Światło świata, rozmowa z Peterem Seewaldem, P. 25

Kontynuuj czytanie

W mojej służbie

Zielony

 

TO Miniony Wielki Post był dla mnie błogosławieństwem podróży z dziesiątkami tysięcy księży i ​​świeckich na całym świecie poprzez codzienne rozważania Mszy św., które napisałem. Było to jednocześnie ekscytujące i wyczerpujące. W związku z tym muszę poświęcić trochę czasu na przemyślenie wielu rzeczy w mojej służbie i mojej osobistej podróży oraz nad kierunkiem, w którym Bóg mnie wzywa.

Kontynuuj czytanie

Czy Bóg milczy?

 

 

 

Szanowny Marka,

Boże, wybacz USA. Zwykle zaczynałbym od God Bless the USA, ale jak dzisiaj ktokolwiek z nas mógłby poprosić go, aby pobłogosławił to, co się tutaj dzieje? Żyjemy w coraz ciemniejszym świecie. Światło miłości gaśnie i potrzebuję całej mojej siły, by ten mały płomień płonął w moim sercu. Ale dla Jezusa, wciąż płonę. Błagam Boga, naszego Ojca, aby pomógł mi zrozumieć i rozeznać, co dzieje się z naszym światem, ale nagle On jest taki cichy. Patrzę na tych zaufanych proroków w tych dniach, którzy, jak sądzę, mówią prawdę; Ciebie i innych, których blogi i pisma codziennie czytałem, by zdobyć siłę, mądrość i zachętę. Ale wy wszyscy też zamilkliście. Posty, które pojawiały się codziennie, zmieniały się w cotygodniowe, potem miesięczne, a w niektórych przypadkach nawet roczne. Czy Bóg przestał mówić do nas wszystkich? Czy Bóg odwrócił od nas swoje święte oblicze? W końcu, jak Jego doskonała świętość mógł znieść spojrzenie na nasz grzech…?

KS 

Kontynuuj czytanie

Mierzenie Boga

 

IN niedawna wymiana listów, powiedział mi ateista:

Gdyby pokazano mi wystarczające dowody, jutro bym zaczął głosić o Jezusie. Nie wiem, jaki byłby ten dowód, ale jestem pewien, że wszechpotężne, wszechwiedzące bóstwo, takie jak Jahwe, wiedziałoby, czego potrzeba, abym uwierzył. Oznacza to, że Jahwe nie może chcieć, abym uwierzył (przynajmniej w tym czasie), w przeciwnym razie Jahwe mógłby mi pokazać dowody.

Czy jest tak, że Bóg nie chce, aby ten ateista wierzył w tym czasie, czy też jest to, że ten ateista nie jest gotowy wierzyć w Boga? To znaczy, czy stosuje on zasady „metody naukowej” do samego Stwórcy?Kontynuuj czytanie

Bolesna ironia

 

I spędziłem kilka tygodni, prowadząc dialog z ateistą. Być może nie ma lepszego sposobu na budowanie wiary. Powodem jest to irracjonalność sam w sobie jest znakiem nadprzyrodzonym, gdyż zamęt i duchowa ślepota są cechami charakterystycznymi księcia ciemności. Istnieją pewne tajemnice, których ateista nie może rozwiązać, pytania, na które nie może odpowiedzieć, oraz pewne aspekty ludzkiego życia i początków wszechświata, których nie da się wyjaśnić samą nauką. Ale on zaprzeczy, albo ignorując ten temat, pomniejszając kwestię, która jest pod ręką, albo ignorując naukowców, którzy obalają jego stanowisko i cytują tylko tych, którzy to robią. Zostawia wielu bolesna ironia w ślad za jego „rozumowaniem”.

 

 

Kontynuuj czytanie

Dobry ateista


Filipa Pullmana; Zdjęcie: Phil Fisk dla Sunday Telegraph

 

OBUDZIŁEM o 5:30 rano wyjący wiatr, wiejący śnieg. Cudowna wiosenna burza. Włożyłem więc płaszcz i czapkę i wyszedłem w porywisty wiatr, aby uratować Nessę, naszą mleczną krowę. Z nią bezpiecznie w stodole, a moje zmysły dość brutalnie obudzone, poszedłem do domu, aby znaleźć ciekawy artykuł przez ateistę Philipa Pullmana.

Z dumą kogoś, kto przedwcześnie zdaje egzamin, podczas gdy inni studenci nadal się pocą nad swoimi odpowiedziami, pan Pullman pokrótce wyjaśnia, w jaki sposób porzucił mit chrześcijaństwa na rzecz racjonalności ateizmu. Jednak to, co najbardziej zwróciło moją uwagę, to jego odpowiedź na pytanie, jak wielu będzie argumentować, że istnienie Chrystusa jest częściowo widoczne dzięki dobru, jakiego dokonał Jego Kościół:

Jednak ludzie, którzy używają tego argumentu, zdają się sugerować, że dopóki kościół nie istniał, nikt nigdy nie wiedział, jak być dobrym, i nikt nie mógł czynić dobra teraz, chyba że robił to z powodu wiary. Po prostu w to nie wierzę. — Filip Pullman, Philip Pullman o Good Man Jesus & The Scoundrel Christ, www.telegraph.co.uk, 9 kwietnia 2010

Ale istota tego stwierdzenia jest zagadkowa i stawia w gruncie rzeczy poważne pytanie: czy może być „dobry” ateista?

 

Kontynuuj czytanie