Religia i polityka

 

or YouTube

 

Thej, oni nazywają to „Odrodzenie.”W następstwie zabójstwa Charliego Kirka nastąpił prawdziwy wzrost zainteresowania wiara i jego polityczny ruch, Punkt zwrotny, USAW związku z tym chrześcijaństwo w Ameryce, a nawet w Kanadzie, jest mylone z konserwatywnymi lub „prawicowymi” partiami politycznymi, jakby to było to samo.

 

Niejasna tożsamość

Charlie Kirk (po lewej) debatuje ze studentem na temat nacjonalizmu chrześcijańskiego

Być może część zamieszania wynika z własnych idei Kirka, sformułowanych w debacie z innym chrześcijaninem. Chociaż Kirk wykonał mistrzowską pracę w obronie większości fundamentalnych zasad chrześcijańskich – i umarł, broniąc ich – przedstawił dość nowatorską interpretację Ewangelii Mateusza 16,18:

Kościół: Chrystus, nasz Pan, powiedział: „Na tej skale” — zbuduj Moje co?

Student: Kościół

Kościół: Zło. Ekklesia — to nie jest słowo „kościół”… oryginalne greckie określenie mówi: „Na tej skale zbuduj mój „rząd”. Ekklesia było świeckim słowem używanym w tamtym czasie, które odnosiło się do rozwoju wolności i swobody… —por. YouTube

To prawda, że ​​termin ekklesia W I wieku termin ten odnosił się do świeckiego zgromadzenia lub zgromadzenia, często w celu prowadzenia postępowań cywilnych wśród ludu. Jednak termin ten był również używany wcześniej w Starym Testamencie w odniesieniu do zgromadzenia ludu Izraela. W Nowym Testamencie Jezus nazywa to zgromadzenie zgromadzeniem wierzących, zbudowanym na skale Piotra. Kirk jednak utrzymuje, że Jezus przywoływał quasi-świeckie królestwo – „strukturę rządową”, jak twierdzi, która głosiłaby i szerzyła Ewangelię jako „sól i światło” dla narodów. 

Problem z tym punktem widzenia polega na tym, że jest on sprzeczny z nauką naszego Pana:

Moje królestwo nie jest z tego świata. Gdyby moje królestwo było z tego świata, moi słudzy walczyliby, aby mnie nie wydano Żydom. Ale teraz moje królestwo nie jest stąd. (John 18: 36)

Kościół i państwo to wyraźnie dwa odrębne byty: głową Królestwa Chrystusa jest sam Jezus, a Piotr jest Jego „premierem” lub „wikariuszem” na ziemi (posiadającym klucze królestwa); panuje on u boku pozostałych jedenastu Apostołów, którzy mają udział we władzy „wiązania i rozwiązywania” w doczesnych sprawach Kościoła. [1]por. Mateusza 16:18 Ta struktura kościelna bezpośrednio odzwierciedla starotestamentowe królestwo Dawida, w którym król mianował „premiera” (Izajasza 22:22) i gabinet ministrów do wykonywania zadań królestwa (1 Krl 4:1-6; 2 Krl 18:37). Taki jest boski porządek ekklesii, czyli „zgromadzenia” Kościoła.

Jednakże św. Paweł jasno stwierdza, że ​​Bóg ustanowił także władzę świecką, która ma zarządzać sprawami ludzkimi.

Każdy człowiek niech będzie podporządkowany władzom zwierzchnim, bo nie ma władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga… Dlatego też płacicie podatki. Bo władze są sługami Boga, oddającymi się temu. Oddawajcie każdemu to, co mu się należy: komu podatek, podatek, komu cło, cło, komu cześć, komu cześć, komu cześć. (Rzymian 13:1, 6-7)

Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga. (Mark 12: 17)

Podsumowując powyższe, św. Augustyn mówił o „dwóch miastach”, do których należy Lud Boży, jednym ziemskim i drugim niebieskim.

Ziemskie miasto, które nie żyje wiarą, szuka ziemskiego pokoju, a celem, jaki sobie stawia, w uporządkowanej zgodzie obywatelskiego posłuszeństwa i rządów, jest połączenie woli ludzi w celu osiągnięcia rzeczy, które są pomocne w tym życiu. Niebiańskie miasto, a raczej jego część, która przebywa na ziemi i żyje wiarą, korzysta z tego pokoju tylko dlatego, że musi, dopóki ten śmiertelny stan, który go wymaga, nie przeminie. -Miasto Boga, Księga XIX, rozdz. 17

 
Rola Kościoła i państwa

Rolą państwa jest zatem…

…aby bronić i promować dobro wspólne społeczeństwa obywatelskiego, jego obywateli i podmiotów pośredniczących… Przez dobro wspólne należy rozumieć „sumę warunków społecznych, które pozwalają ludziom, bądź jako grupom, bądź jako jednostkom, osiągnąć pełniejszą i łatwiejszą samorealizację”. -Katechizm Kościoła Katolickiego (CCC), rz. 1920, 1906

Ale czym jest „dobro” i kto je definiuje? Święty Jan Paweł II ostrzegał:

…jeśli nie ma ostatecznej prawdy, która kierowałaby i kierowała działalnością polityczną, wówczas idee i przekonania łatwo mogą być manipulowane dla osiągnięcia władzy. Jak pokazuje historia, demokracja bez wartości łatwo przeradza się w jawny lub ledwo zamaskowany totalitaryzm. -Centesimus annus, rz. 46

Czyż nie tak wygląda obecna sytuacja w wielu krajach Zachodu, gdzie panuje, jak to określił Benedykt XVI, „dyktatura relatywizmu”? [2]Kardynał Ratzinger, Homilia przed konklawe, 18 kwietnia 2005

Objawiona przez Boga „ostateczna prawda” o pochodzeniu i przeznaczeniu człowieka w Bogu, naszym Stwórcy i Odkupicielu, znajduje się w Kościele katolickim, który założył Chrystus i który obiecał „wprowadzić we wszelką prawdę”.[3]John 16: 13 Rolą Kościoła jest zatem…

…zachęcają władze polityczne do oceny swoich osądów i decyzji w świetle tej natchnionej prawdy o Bogu i człowieku… Kościół, ze względu na swoje posłannictwo i kompetencje, nie powinien być w żaden sposób mylony ze wspólnotą polityczną. Jest on zarówno znakiem, jak i gwarantem transcendentnego charakteru osoby ludzkiej. —KKK, 2244-45

 

O rozdziale Kościoła od państwa

W dzisiejszych czasach wiele mówi się o „rozdzieleniu Kościoła od państwa”, ale szczerze mówiąc, to sformułowanie jest nadużywane. Większość tak naprawdę oznacza, że ​​Kościół i jego moralne przewodnictwo mają… nie ma miejsca na placu publicznym.

Wręcz przeciwnie, koncepcja właściwego rozdzielenia miała chronić Kościół ze stanuRoger Williams, pastor baptystyczny, był pierwszym urzędnikiem państwowym, który wyraźnie wezwał do „muru lub żywopłotu oddzielającego” „pustynię świata” od „ogrodu Kościoła”. Wyrażenie „rozdział Kościoła od państwa” można odnaleźć w liście Thomasa Jeffersona z 1802 roku, w którym stwierdził, że religia jest „sprawą, która leży wyłącznie między człowiekiem a jego Bogiem” i że rząd nie powinien mieć żadnego wpływu na opinie.[4]teachinghistory.org

Nie oznacza to, że laicy [5]diakoni mogą ubiegać się o urząd, ale nie duchowni, zgodnie z Prawem Kanonicznym 285 §3 Nie możemy uczestniczyć w życiu politycznym. Kościół wręcz stanowczo nas do tego namawia:

Obywatele powinni w miarę możliwości brać aktywny udział życie publiczne… Ci, którzy sprawują władzę, powinni to czynić jako służbę… —CCC, rz. 1915, 2235

Miłość bliźniego i służba są serce orędzia Chrystusa – służba publiczna to bezpośredni sposób służenia swojej wspólnocie. Rolą polityka katolickiego jest zatem pomoc w kierowaniu „ziemskiego państwa” ku niebu poprzez tworzenie lub utrzymywanie praw i zasad, które szanują godność osoby ludzkiej i dobro wspólne.

Jednakże ziemskie miasto przemija, dlatego Kościół potępił jako herezję tych, którzy próbują „urzeczywistnić w historii tę mesjańską nadzieję, która może się urzeczywistnić jedynie poza historią, przez sąd eschatologiczny… zwłaszcza «wewnętrznie perwersyjną» formę polityczną świeckiego mesjanizmu”.[6]Katechizm, 676 Tak, chodzi o tych polityków (zazwyczaj dyktatorów), którzy próbują stworzyć na ziemi utopię, która zrealizuje się dopiero w wieczności. 

 

Obecne zagrożenia

Cywilizacja pogrąża się w apokaliptycznym przeciąganiu liny. Z natury perwersyjne ideologie socjalizmu/komunizmu, co niewiarygodne, znów zyskują na atrakcyjności wśród młodzieży „lewicy”.[7]por politico.com„W ten sposób ideał komunistyczny zdobywa poparcie wielu bardziej świadomych członków społeczności. Ci z kolei stają się apostołami ruchu wśród młodej inteligencji, która jest jeszcze zbyt niedojrzała, by rozpoznać wewnętrzne błędy systemu”. —PAPIEŻ PIUS XI, Boskiego Odkupiciela, rz. 15 Z drugiej strony ruchy populistyczne po „prawicy”, takie jak Turning Point, również przyciągają młodzież.[8]por Dwa obozy

Jak lewica postrzega amerykańską prawicę…

Niebezpieczeństwo nie polega na tym, że chrześcijanie angażują się w politykę, ale na tym, że Chrześcijaństwo mylone jest z partią polityczną, szczególnie gdy wspomniana partia to robi nie odzwierciedlają pełnię Ewangelii. Przykładem jest Partia Konserwatywna w Kanadzie, która nadal ulega poprawności politycznej, tłumiąc debatę na tematy takie jak aborcja. W Ameryce toczy się ożywiona debata na temat w jaki sposób rząd musi radzić sobie z nielegalnymi imigrantami i przywódcą politycznym, który otwarcie deklaruje, że „nienawidzi” swojego oponenta.[9]Trump w swoim przemówieniu w Kirk Memorial: YouTube

Jasne jest zatem, że Kościół, który stoi na straży niezmiennych prawd moralnych, nie może być utożsamiany z partią konserwatystów, liberałów, demokratów, republikanów ani żadną inną partią polityczną. Innymi słowy, zanim chrześcijanie zaczną machać flagą swojego narodu lub partii politycznej, pierwszą flagą, którą musimy machać, jest flaga, którą powinniśmy pomachać. bez kompromisu jest sztandarem Chrystusa. A to oznacza czasami odrzucenie idei lub zachowań partii politycznej, którą popieramy. 

W tym kontekście istnieje jeszcze jedno zagrożenie, i to niestety aż nazbyt powszechne: politycy, którzy są dwulicowi, jeśli nie skandaliczni w swoich publicznych stanowiskach i zachowaniach. Być może najbardziej oczywistym przykładem są politycy katoliccy, którzy mówią: „Osobiście jestem przeciwny aborcji, ale bronię prawa kobiety do wyboru”. Co ty mówisz? Wierzysz, że aborcja to unicestwienie ludzkiego życia, ale jako lider społeczny nie będziesz bronił tego życia? To intelektualna nieuczciwość i moralna schizofrenia. 

W samej wspólnocie chrześcijańskiej nie są obce fałszywe dychotomie. Są szczególnie szkodliwe, gdy chrześcijańscy przywódcy obywatelscy poświęcają jedność wiary i sankcjonują dezintegrację rozumu i zasad etyki naturalnej, ulegając ulotnym trendom społecznym i fałszywym żądaniom sondaży. Demokracja odnosi sukces tylko w takim stopniu, w jakim opiera się na prawdzie i właściwym zrozumieniu osoby ludzkiej… W rozmowach z politykami i obywatelami zachęcam do pokazania, że ​​nasza wiara chrześcijańska, nie będąc przeszkodą w dialogu, jest pomostem właśnie dlatego, że łączy rozum i kulturę. —PAPIEŻ BENEDYKT XVI, Przemówienie do biskupów Ontario w Kanadzie, wizyta „Ad Limina”, 8 września, Watykan

To jest szansa, która leży przed nami, katolikami, w obliczu duchowego przebudzenia ostatnich dni: połączyć państwo ziemskie i niebiańskie wiarą i rozumem, jednocześnie szanując odrębne role i autorytet każdej z tych istot. Ale obyśmy wszyscy należeli do Partii Prawdy. 

Kościół… zamierza nadal zabierać głos w obronie ludzkości, nawet jeśli polityka państw i większości opinii publicznej zmierza w przeciwnym kierunku. Prawda rzeczywiście czerpie siłę z siebie, a nie z ilości zgody, którą wzbudza. —POPIEŁ BENEDYKTA XVI, Watykan, 20 marca 2006

 


Obejrzyj: Kościół i państwo?

 
Powiązane artykuły

Poprawność polityczna i wielkie odstępstwo

Kanadyjscy tchórze (część II)

To nie moja Kanada, panie Trudeau

Justyna Sprawiedliwa

O Kanado… Co zrobiłaś?

Kiedy państwo nakłada sankcje na wykorzystywanie dzieci

 

Dziękuję za wasze modlitwy i wsparcie.
Dziękuję Ci!

 

Podróżować z Markiem  Teraz słowo,
kliknij poniższy baner, aby subskrybuj.
Twój e-mail nie zostanie nikomu udostępniony.

Teraz na Telegramie. Kliknij:

Śledź Marka i codzienne „znaki czasu” na MeWe:


Śledź pisma Marka tutaj:

Posłuchaj następujących:


 

 

Przypisy

Przypisy
1 por. Mateusza 16:18
2 Kardynał Ratzinger, Homilia przed konklawe, 18 kwietnia 2005
3 John 16: 13
4 teachinghistory.org
5 diakoni mogą ubiegać się o urząd, ale nie duchowni, zgodnie z Prawem Kanonicznym 285 §3
6 Katechizm, 676
7 por politico.com„W ten sposób ideał komunistyczny zdobywa poparcie wielu bardziej świadomych członków społeczności. Ci z kolei stają się apostołami ruchu wśród młodej inteligencji, która jest jeszcze zbyt niedojrzała, by rozpoznać wewnętrzne błędy systemu”. —PAPIEŻ PIUS XI, Boskiego Odkupiciela, rz. 15
8 por Dwa obozy
9 Trump w swoim przemówieniu w Kirk Memorial: YouTube
Opublikowany w GŁÓWNA, WIARA I MORALNOŚĆ.