TERAZ SŁOWO O MASOWYCH CZYTANIACH
na 14 stycznia 2014 r
Teksty liturgiczne w tym miejscu

PAMIĘTAM jadąc przez jedno z pastwisk mojego teścia, które było szczególnie wyboiste. Miał duże kopce losowo rozmieszczone na całym polu. „Co to za te wszystkie kopce?” Zapytałam. Odpowiedział: „Kiedy przez rok sprzątaliśmy zagrody, wyrzucaliśmy gnojowicę na sterty, ale nigdy nie zaczęliśmy go rozrzucać”. Zauważyłem, że wszędzie tam, gdzie były kopce, trawa była najbardziej zielona; tam wzrost był najpiękniejszy.