
lub YouTube
I Czytam najnowszą powieść Michaela D. O'Briena o liście znalezionym w przyszłej Erze Pokoju. List został napisany, a następnie zakopany w czasie upadku cywilizacji, w czasie, który w zasadzie opisuje naszą teraźniejszość. Ten jeden wers rzucił mi się w oczy, gdy go czytałem…
…naprawdę nie ma gdzie uciec i się ukryć. Czas końca to czas, w którym nie ma miejsca. -List do przyszłości, str. 138, Ignacy Prasa
Przemówiło do mnie w świetle moich ostatnich refleksji nad wizją „Bestii” proroka Daniela i św. Jana (zob. Wyczerpywanie się świętych oraz Kiedy nadejdzie Królestwo Chrystusa) — bestia, której wolno „męczyć świętych Najwyższego” (Dn 7,25) i „prowadzić wojnę przeciwko świętym” i podbić ich(Obj 13:6-7). Moc bestii jest tak przytłaczająca, totalitarna i wszechogarniająca, że „cały świat” woła:
Kto może równać się z bestią lub kto może z nią walczyć? (Objawienie 13: 4)
Rzeczywiście, pozornie tylko garstka technokratów wkrótce będzie miała władzę, by zmusić wszystkich do „kupowania i sprzedawania” za pośrednictwem ich systemu, gdy tylko cyfrowa waluta i cyfrowe dowody osobiste zostaną narzucone globalnej populacji. Wtedy naprawdę nie będzie dokąd uciekać, gdzie się schować (patrz Ostateczna rewolucja).
Gdzie możesz biegać?
Tak wielu z nas jest bardzo zmęczonych i znużonych, patrząc, jak system się rozpada, a my czujemy się bezradni, by go powstrzymać. Chociaż „napełniliśmy nasze lampy oliwą”, najlepiej jak potrafiliśmy, aby przygotować się na te dni, narastające zło, letniość, ślepota, tchórzostwo i poprawność polityczna zarówno władz świeckich, jak i kościelnych, są dla nas wyczerpujące. W związku z tym nie tylko niemądrzy, ale i… mądry „dziewice” stają się zmęczone:
Głupie, biorąc lampy, nie zabrały ze sobą oliwy, mądre zaś zabrały ze sobą naczynia z oliwą. Ponieważ oblubieniec długo się opóźniał, cała kolekcja poczułem senność i zasnąłem. (Matthew 25: 3-5)
To prawda — wielu dzisiejszych chrześcijan nie chce już konfrontować się ze „znakami czasu”. W rzeczywistości, ponieważ Oblubieniec rzeczywiście długo się opóźniał, a proroctwa o tych czasach docierały do nas z różnych zakątków świata przez ponad wiek, możemy zacząć popadać w otępienie, samozadowolenie, cyniczność, a nawet złość na nieustannych proroków, którzy przypominają nam, że świat jest śmiertelnie chory.
Myślę o Noem, któremu budowa arki zajęła około stu lat, a może nawet mniej. Na początku ludzie byliby zaintrygowani, ale po stu latach to była już tylko wczorajsza nowina. A potem nadeszła burza. Ta historia, podobnie jak historia Getsemani, jest dla nas przypomnieniem, że powinniśmy zachować czujność, nawet jeśli Bóg będzie zwlekał.[1]2 Piotra 3:9: „Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, jak niektórzy uważają, ale okazuje cierpliwość względem was, nie chcąc, aby ktokolwiek zginął, lecz aby wszyscy przyszli do upamiętania”.
To nasza senność na obecność Boga czyni nas niewrażliwymi na zło: nie słyszymy Boga, ponieważ nie chcemy, aby nam przeszkadzano, więc pozostajemy obojętni na zło ... Senność uczniów nie jest problemem jednego momentu, lecz całej historii, „senność” jest nasza, nas, którzy nie chcemy widzieć całej mocy zła i nie chcemy wejść w Jego Mękę. —POPE BENEDYKT XVI, Katolicka Agencja Informacyjna, Watykan, 20 kwietnia 2011, Audiencja Generalna
„Wstąpienie w Jego Mękę” nie oznacza popadnięcia w negatywizm i depresję, spędzania dnia na przeglądaniu ponurych historii. Wręcz przeciwnie, jest to donośne wezwanie do podjęcia walki jako protagonista. Dlatego Jezus powiedział śpiącym apostołom w ogrodzie, aby „czuwali i modlili się”. Oglądając mówi ci, kto i co modlić się dla; dla kogo i z czym walczyć.
Choć bowiem jesteśmy w ciele, nie walczymy według ciała, gdyż broń, którą walczymy, nie jest z ciała, lecz jest niezwykle potężna, zdolna burzyć twierdze. Niszczymy argumenty i wszelkie uroszczenia podnoszące się przeciwko poznaniu Boga. (2 Corinthians 10: 3-5)
Albo słowa Pawła są prawdziwe, albo nie. Albo żyjemy w strachu, wierząc, że jesteśmy bezsilni wobec Księcia Ciemności, albo przywdziewamy zbroję Bożą i ruszamy do walki jako część… Matka Boża.[2]por Wojenna Matka Boska
Wybrane dusze będą musiały walczyć z Księciem Ciemności. To będzie przerażająca burza - nie, nie burza, ale huragan, który wszystko zniszczy! Chce nawet zniszczyć wiarę i zaufanie wybranych. Zawsze będę przy tobie w nadchodzącej burzy. Jestem twoją matką. Mogę ci pomóc i chcę! - z zatwierdzonych objawień Matki Bożej udzielonych Elżbiecie Kindelmann (1913-1985), Płomień miłości Niepokalanego Serca Maryi: Dziennik duchowy (Lokalizacje Kindle 2994-2997); zatwierdzony przez kardynała Pétera Erdö, prymasa Węgier
A teraz pozwólcie mi na chwilę być szczerym. Po tym, jak poświęciłem się siedzeniu na murze strażniczym przez jakieś 20 lat, słuchając tego, co oboje… Niebo i papieże krzyczą od ponad wieku, jestem przekonany, że widzimy powstanie tej bestii W naszym pokoleniu, niezależnie od tego, jak długo to potrwa. W związku z tym pan O'Brien ma rację: tak naprawdę nie ma gdzie uciec i się ukryć. „Czas końca jest czasem braku miejsca”.
Na przykład wielu w moim kraju (Kanadzie) mówiło o wyjeździe, a wręcz ucieka, ponieważ neokomunistyczni totalitaryści w stolicy rosną w siłę i agresję. Ale dokąd pójść? Dokąd można uciec? Stany Zjednoczone są o jedno wybory od przejęcia władzy przez socjalistów, jeśli nie o jedną wojnę od dewastacji;[3]por Nadchodzący upadek Ameryki Europa postchrześcijańska jest mocno w uścisku globalistów; Bliski Wschód morduje i wypędza swoich chrześcijan; Indie rozpoczęły prześladowania wierzących; Rosja jest w stanie wojny; a bezbożna Komunistyczna Partia Chin wydaje się być gotowa jak czerwony smok rzucać się na wszystko.[4]por Chiny i burza oraz Powstanie Chin
Tutaj również, pomimo dość niepokojącej i negatywnej prognozy, nie mówię niczego, czego nie powiedzieliby już papieże, często w sposób bardziej dosadny (zob. Dlaczego nie krzyczą papieże?).
Gdzie więc się zwrócić?
Boskie schronienia
Matka Boża powiedziała do Elżbiety Kindelman: „Mogę ci pomóc i chcę to zrobić!” W Fatimie, na Boski rozkaz, Matka Boża oznajmiła:
Moje Niepokalane Serce będzie waszym schronieniem i drogą, która zaprowadzi was do Boga. —Matka Boża Fatimska, 13 czerwca 1917 r.
Jezus powiedział Elżbiecie:
Moja matka jest Arką Noego… - Płomień Miłości, str. 109; imprimatur od arcybiskupa Charlesa Chaputa
Zatrzymaj się i pomyśl o tym.
Więc tam is miejsce do biegania: do serca matki. Dokładnie tak w jaki sposób To, że Najświętsza Matka troszczy się o swoje dzieci i opiekuje się nimi, jest tajemnicą w porządku łaski i Boskiej Opatrzności. Wiemy tylko, że Bogu podoba się dać nam Ją: „Oto Matka twoja” (J 19, 27). Ta obietnica Boskiej opieki nie oznacza również, że nie będziemy cierpieć, nawet męczeństwa. Oznacza raczej, że nasze duchowe dobro i zbawienie będą chronione pomimo prześladowań i ciosów wroga, nawet tego, który… Antychryst.
Co więcej, Matka Boża Fatimska mówi, że Jej serce poprowadzi nas do Boga. Dlatego nieustannie wzywa nas do wierności Prawdzie, Kościołowi Jej Syna i modlitwie za pasterzy, którzy zostali nam wyznaczeni. Ona bowiem jest w istocie zwierciadłem samego Kościoła.[5]„Święta Maryjo… stałaś się obrazem przyszłego Kościoła…” (PAPIEŻ BENEDYKT XVI, Spe Salvi n.50; „Maryja odegrała znaczącą rolę w historii zbawienia i w pewien sposób łączy i odzwierciedla w sobie centralne prawdy wiary”. Pośród wszystkich wierzących jest niczym „zwierciadło”, w którym odbijają się w najgłębszy i najbardziej przejrzysty sposób „wielkie dzieła Boże”. (PAPIEŻ JAN PAWEŁ II, Redemptoris Mater, rz. 25) i byłoby sprzecznością zaprzeczać mistycznemu ciału jej Syna:
Według innego obrazu bliskiego Ojcom Kościoła, Kościół jest figurą arki Noego, która jedyna ratuje z potopu. -Katechizm Kościoła Katolickiego, rz. 845
Wreszcie, zgodnie z zamysłem Ojców Kościoła — nawet gdyby Bestia panowała nad światem przez jakiś czas — Bóg nadal zapewni fizyczną „samotność” przynajmniej reszcie wierzących.[6]por. Ap 12,6; Jezus nie obiecał, że Jego Kościół będzie zawsze wielki, ale że bramy piekielne go nie przemogą; por. Mt 16,18
To konieczne aby małe stadko żyjebez względu na to, jak małe może być. —PAPIEŻ PAWEŁ VI, Tajemnica Pawła VI, Jean Guitton, s. 152 153–7, Odniesienie (XNUMX), str. IX
To będzie czas, w którym sprawiedliwość zostanie wyrzucona, a niewinność nienawidzona; w którym niegodziwcy będą polować na dobro jako wrogów; ani prawo, ani porządek, ani dyscyplina wojskowa nie zostaną zachowane ... wszystkie rzeczy zostaną zmieszane i zmieszane razem przeciwko prawu i prawom natury. W ten sposób ziemia zostanie zniszczona, jak przez jeden wspólny napad. Kiedy tak się stanie, sprawiedliwi i wyznawcy prawdy oddzielą się od niegodziwych i uciekną do samotności. — Laktancjusz, Boskie instytuty, Księga VII, rozdz. 17
Bunt [rewolucja] i separacja muszą nadejść… Ofiara ustanie i… Syn Człowieczy z trudem znajdzie wiarę na ziemi… Wszystkie te fragmenty są zrozumiałe o utrapieniu, które Antychryst spowoduje w Kościele… Ale Kościół… nie zawiedzie i będzie nakarmiona i zachowana pośród pustyń i samotności, do których wycofa się, jak mówi Pismo, (por. Rev. Ch. 12). —Św. Franciszek Salezy, Doktor Kościoła, Misja Kościoła, rozdz. X, nr 5
Podczas gdy świat woła z rozpaczą: „Któż może się równać ze zwierzęciem?”, wierny chrześcijanin powinien odpowiedzieć:
Mamy ten skarb w naczyniach glinianych, aby pokazać, że transcendentna moc należy do Boga, a nie do nas. Zewsząd cierpimy, lecz nie jesteśmy zdruzgotani; jesteśmy zagubieni, lecz nie zrozpaczeni; jesteśmy prześladowani, lecz nie opuszczeni; powaleni, lecz nie zgładzeni; zawsze nosząc w ciele konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszych ciałach. (2 Corinthians 4: 7-10)
Bestia zwycięża siłą i przymusem; chrześcijanin zwycięża miłością, bo „Bóg jest miłością”[7]1 John 4: 8 a „miłość nigdy nie zawodzi”.[8]1 Kor 13: 8 Jak pisze O'Brien w swojej powieści — pisze do nas:
Choć ciemność wokół nas się pogłębia… a złośliwość w sercach ludzi nie daje się już powstrzymać, nie możemy pozwolić, by nienawiść zagościła w naszych sercach. Lęk przed złem może popchnąć nas do nienawiści do złoczyńców, a ta nienawiść, gdy już w nas zakorzeni się, rodzi jeszcze więcej zła, a tym samym zło odnosi podwójne zwycięstwo. Zamiast tego pozwólmy Panu walczyć za nas w… Jego droga. —„Ojciec Piotr”, List do przyszłości, str. 138, Ignacy Prasa
Powiązane artykuły
Dziękuję za wasze modlitwy i wsparcie.
Dziękuję Ci!
Podróżować z Markiem Teraz słowo,
kliknij poniższy baner, aby subskrybuj.
Twój e-mail nie zostanie nikomu udostępniony.
Teraz na Telegramie. Kliknij:
Śledź Marka i codzienne „znaki czasu” na MeWe:
Posłuchaj następujących:
Przypisy
| ↑1 | 2 Piotra 3:9: „Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, jak niektórzy uważają, ale okazuje cierpliwość względem was, nie chcąc, aby ktokolwiek zginął, lecz aby wszyscy przyszli do upamiętania”. |
|---|---|
| ↑2 | por Wojenna Matka Boska |
| ↑3 | por Nadchodzący upadek Ameryki |
| ↑4 | por Chiny i burza oraz Powstanie Chin |
| ↑5 | „Święta Maryjo… stałaś się obrazem przyszłego Kościoła…” (PAPIEŻ BENEDYKT XVI, Spe Salvi n.50; „Maryja odegrała znaczącą rolę w historii zbawienia i w pewien sposób łączy i odzwierciedla w sobie centralne prawdy wiary”. Pośród wszystkich wierzących jest niczym „zwierciadło”, w którym odbijają się w najgłębszy i najbardziej przejrzysty sposób „wielkie dzieła Boże”. (PAPIEŻ JAN PAWEŁ II, Redemptoris Mater, rz. 25) |
| ↑6 | por. Ap 12,6; Jezus nie obiecał, że Jego Kościół będzie zawsze wielki, ale że bramy piekielne go nie przemogą; por. Mt 16,18 |
| ↑7 | 1 John 4: 8 |
| ↑8 | 1 Kor 13: 8 |



