To jest ten moment

 

Przyszłość świata i Kościoła
przechodzi przez rodzinę. 
—POPE ST. JAN PAWEŁ II, Konsorcjum Familiaris, n. 75

 

lub YouTube

 

ITo była potężna konferencja w Teksasie w miniony weekend. Duch Święty zstąpił na zgromadzonych, rozpalając wiele serc. Było wiele wzruszających i… uzdrowienia fizyczne Przez cały weekend. Ale szczególnie przyciągnęli mnie młodzi mężczyźni, którzy tam się zgromadzili, i świadomość, że potrzebują wzmocnienia i wsparcia… ale to był dopiero początek.

 
The Lost Boys

W drodze powrotnej do domu złapałem ostatnie minuty Mszy Świętej o Pamięci Charliego Kirka. Pod koniec ogarnęło mnie przemożne poczucie, że istnieje niesamowita (choć mała) szansa na dotarcie do… młodzi mężczyźni tego pokolenia; by niejako przechwycić falę dusz budzących się o tej godzinie. Od miesięcy zastanawiam się nad tym, jaką wyjątkową rolę do odegrania ma starsze pokolenie w pomaganiu młodzieży (zob. O starzeniu się).

Nagle, jak to często bywa, z zewnątrz wydobyły się słowa: To jest ten moment… A sekundę później usłyszałem w słuchawkach słowa: „To jest ten moment…” płynące z przekazu! 

Ponieważ nie miałem dostępu do internetu, żeby popracować, postanowiłem obejrzeć film w samolocie. Tytuł „Grizzlies” przykuł moją uwagę. Okazuje się, że to piękny film o nauczycielu, który przyleciał do małej społeczności na dalekiej północy, zmagającej się z wysokim wskaźnikiem samobójstw i młodymi mężczyznami kompletnie zagubionymi w narkotykach i alkoholu. Dając tym młodym mężczyznom skupienie i poczucie godności, kultura śmierci wśród nich w dużej mierze udało się uniknąć. Dla mnie osobiście przesłanie było jednoznaczne. 

Tej nocy w moim pokoju hotelowym moje serce płonęło nowym słowem „teraz”, przypominając sobie, jak odważnie Duch poruszył się we mnie, gdy modliłem się nad ale na konferencji. Chwyciłem komputer i zacząłem pisać do kolegów z ministerstwa: „To jest ten moment abyśmy dotarli w szczególności do młodych mężczyzn. To, co przydarzyło się Charliemu, ich poruszyło i obudziło. Ale potrzebują wskazówek…

Następnego ranka wsiadłem do samochodu, żeby wrócić do domu. Kiedy włączyłem radio, Billy Graham wygłaszał kazanie w seminarium w Louisville w stanie Kentucky w 1993 roku. Szczęka mi opadła, gdy mówił:

Billy Graham, 1918-2018

Niedawno zapytałem rektora pewnego uniwersytetu, co jego zdaniem jest największą potrzebą naszych czasów. Po dokładnym namyśle prezydent odpowiedział:  Mogę cię zaskoczyć, bo nie jestem człowiekiem religijnym, ale wierzę, że największą potrzebą, jakiej potrzebujemy w tej chwili, jest duchowe przebudzenie która przywróci jednostkową i zbiorową moralność i integralność całego narodu.

I zgadzam się z tym. Wierzę, że największą potrzebą, jakiej teraz potrzebujemy, jest duchowe przebudzenie…  Przeczytam fragment relacji Piotra z Księgi Joela w Dziejach Apostolskich 2…: I stanie się to w dniach ostatnich, mówi Bóg, Wyleję Ducha mego na wszelkie ciało, a synowie wasi i córki wasze prorokować będą. Młodzieńcy twoi będą mieli widzenia, a starcy twoi będą śnić sny. A na sługi moje i służebnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego i będą prorokować. I uczynię cuda na niebie w górze, i znaki na ziemi na dole. Krew i ogień, i kłęby dymu, a słońce zamieni się w ciemność. Słońce zamieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim nadejdzie ów wielki i pamiętny dzień Pana.I stanie się, że ktokolwiek wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony. 

…Starzy ludzie będą śnić sny. W naszym kontekście, gdzie sam jestem staruszkiem, oznacza to, że będą wiedzieć, jak wspierać wizję młodych… Myślę, że musimy wspierać tych młodych mężczyzn, których Bóg wychowuje. I nie jest łatwo staremu pokoleniu przekazać pochodnię nowemu pokoleniu, które nadchodzi… Ponadto ludzie w erze komputerów, w której nie ma ludzkiego ciała, są głodni. Są głodni i spragnieni… Tak, nasz naród może się zmienić.  Może zacząć się od ciebie. Przebudzenia zaczynają się w sercu kogoś…  Tak, przebudzenie może przynieść wyzwanie do naszych młodych ludzi. A nasza młodzież tego rozpaczliwie potrzebuje, Mogę ci powiedzieć. A ewangelizacja świata… budzenie może przynieść ewangelizację świata w naszym pokoleniu. — „Ameryka potrzebuje duchowego odrodzenia”, 1993, Strona główna; rozszerzona wersja w tym miejscu

AKTUALIZACJA. Właśnie skontaktowała się ze mną czytelniczka po opublikowaniu tego tekstu. Twierdzi, że przemówienie wygłoszono 14 października 1993 roku – czyli dokładnie 14 października 1993 roku. Urodziny Charliego Kirka. (Dziękuję Margaret Sheehan za te niezwykłe informacje!)

Jakby po to, by jeszcze bardziej podkreślić to, co właśnie usłyszałem, kolejne przemówienie Grahama nosiło tytuł „Człowiek przyprowadzający człowieka do Chrystusa”. Czy były to zbiegi okoliczności, czy też przemawiał Duch Święty?

 

W poszukiwaniu zagubionych

Charlie Kirk, Punkt zwrotny USA

Wydaje mi się, że to, co Charlie Kirk robił na kampusach, wypełniało Wielka próżnia które pozostawili pasterze Kościoła (por. Armie Światła i Ciemności). Jako młody człowiek, dorastając, pragnąłem usłyszeć prawdę głoszoną z ambony. Jednak najczęściej otrzymywaliśmy niejasne, pozbawione natchnienia dywagacje, które ani nas nie uczyły, ani nie zachęcały do ​​głębszego nawrócenia i głębszej przemiany. życie wewnętrznePoprawność polityczna, racjonalizm i chęć zadowolenia wszystkich sprawiły, że wielu katolików siedziało w ławkach kościelnych, błądząc po omacku.

Biada pasterzom Izraela, którzy sami się pasli! Czyż pasterze nie powinni paść trzody?… Słabej nie wzmacnialiście, chorej nie leczyliście, zranionej nie opatrywaliście. Zabłąkanej nie sprowadzaliście z powrotem ani zaginionej nie szukaliście, lecz rządziliście nimi surowo i okrutnie. I tak rozproszyły się z braku pasterza i stały się żerem dla wszystkich dzikich zwierząt. Rozproszyły się i błąkały po wszystkich górach i wysokich pagórkach; po całej powierzchni ziemi rozproszyły się moje owce. Nikt się nimi nie zajmował ani ich nie szukał. (Ezekiel 34: 2-6)

Charlie Kirk nazwał młodych mężczyzn „zaginionymi chłopcami naszego pokolenia” i niczym dobry pasterz uzbrojony w kij i laskę, wyruszył na kampusy uniwersyteckie, by ich odnaleźć. I nadal to robi. Jak powiedział Ojciec Kościoła Tertulian: „Krew męczenników jest nasieniem Kościoła”. Filmy Charliego Kirka są teraz jak nasiona, rozsiane po całym świecie, a miliony ludzi, którzy nigdy o nim nie słyszeli, zaczynają je oglądać. Ale kto podleje te nasiona?  

 

Nowa ewangelizacja

Potrzebę tej nowej ewangelizacji przewidywano już dekady temu. Jednym z najmniej znanych i cytowanych papieży jest Jan Paweł I. Panował zaledwie 33 dni, zanim zmarł w 1978 roku. Mimo to wypowiedział prawdopodobnie najważniejsze słowa naszych czasów:

Wielkim wyzwaniem naszych czasów jest pełna ewangelizacja wszystkich ochrzczonych. —PAPIEŻ JAN PAWEŁ I, Przemówienie do grupy biskupów Filipin, 28 września 1978 r., watykan.va

Ten język mógł zaskoczyć ówczesnych ludzi, wielu z nich przypuszczało, że samo „bycie katolikiem” z nazwy wystarczy. Ale najwyraźniej tak nie było. Potrzebna była „pełna ewangelizacja” tych, którzy siedzieli w ławkach, aby przeciwstawić się spirytus światowy („duch świata”). Słowami jego następcy:

Czasami nawet katolicy stracili lub nigdy nie mieli okazji doświadczyć Chrystusa osobiście: nie Chrystusa jako zwykłego „paradygmatu” czy „wartości”, ale jako żywego Pana, „drogi, prawdy i życia”. —PAPIEŻ JANA PAWŁA II, L'Osservatore Romano (angielskie wydanie gazety watykańskiej), 24 marca 1993, s.3.

I tak rozpoczęła się „nowa ewangelizacja”, a przynajmniej taką nadzieję miał Jan Paweł II:

Czuję, że nadszedł moment, aby zaangażować wszystkie siły Kościoła w nową ewangelizację i misję ad gente (do narodów). —JANA PAWŁA II, Redemptoris missio, n. 3

Ale jak przekonałem się na własnej skórze, głos Ojca Świętego był ledwie słyszalny na poziomie lokalnym. Wielu biskupów obawiało się świeckich, a zwłaszcza tych z nas, którzy mieli powołanie „oddolne”, a nie magisterium teologiczne. Parafie zdawały się być bardziej otwarte na bingo i jogę niż na ewangelizację. A światowość „niedzielnych katolików” i skandale seksualne duchowieństwa zdawały się odpychać więcej ludzi niż skłaniać ich do Kościoła. Gdyby nie Światowe Dni Młodzieży Jana Pawła II, czy w wielu miejscach w ogóle istniałyby parafie?

Istnieje jednak dzisiaj garstka wiernych katolików, wielu z nich o srebrnych włosach, którzy zostali przygotowani właśnie na tę godzinę. 

 

To jest ten moment…

Być może jednym z najważniejszych i najmniej znanych aspektów Charliego Kirka, przynajmniej przed śmiercią, było to, że zdawał się zmierzać w kierunku Kościoła katolickiego, do którego należała już jego żona. To samo w sobie jest niezwykle prorocze, ponieważ jego wielkim pragnieniem było przyciągnięcie słuchaczy do prawdy.

I tu właśnie pojawia się dzisiejsze Słowo Now… My, katolicy i katolicy, w tym księża i biskupi, mamy okazję przekazać zwolennikom Charliego Kirka całą prawdę. Tak, pomimo swoich grzechów i głupstw, Kościół katolicki zawiera tę „pełnię prawdy”, ponieważ to Chrystus obiecał Dwunastu Apostołom, pierwszym dwunastu biskupom: „Gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy”. [1]John 16: 13 Kirk obudził miliony mocą prawdy. Ale na tym nie może się zatrzymać:

Jak dobrze wiecie, nie chodzi o zwykłe przekazanie doktryny, ale raczej o osobiste i głębokie spotkanie ze Zbawicielem.   —POPE JAN PAWEŁ II, Rodziny zlecające, Droga Neokatechumenalna. 1991.

…Kościół uważa, że ​​te rzesze mają prawo poznać bogactwo tajemnicy Chrystusa — bogactwo, w którym, jak wierzymy, cała ludzkość może znaleźć, w nieoczekiwanej pełni, wszystko to, czego po omacku ​​szuka odnośnie do Boga, człowieka i jego przeznaczenia, życia i śmierci oraz prawdy. —POPE ST. PAWEŁ VI, Evangelii Nuntiandi rzeczownik 53; watykan.va

Nie wspominając o Eucharystia.

Jest jeszcze wiele do powiedzenia na ten temat, zwłaszcza że Kirk silnie splatał religię z polityką, co wymaga omówienia. Na razie jednak musimy dostrzec duchowe przebudzenie, o którym mówił Graham, „nową ewangelizację”, którą przywoływali papieże, i „…nowe Zielone Świątki„które przepowiedział prorok Joel i o które modlili się papieże… wydają się rozgorzeć w jednej chwili. 

Kiedy patrzę w oczy większości młodych mężczyzn, których spotykam w dzisiejszych czasach, wydają się oni wstrząśnięci, jakby wracali z frontu: ich niewinność zbombardowana dywanowo przez zalew pornografii i instagramowej nieskromności; ich męskość naznaczona kastrującym feminizmem; ich godność zdetonowana przez pogańską kulturę, która przedkłada gry, przyjemność i lekkomyślność nad służbę, poświęcenie i samokontrolę. Nie muszą czuć się winni – oni… już wiem. Raczej potrzebują miłości, a potem wyzwań, a potem wskazówek, jak stać się ludźmi Boga… albo ryzykują, że zostaną porwani przez duchową walkę toczącą się wokół nas. To czasy apokaliptyczne – ale nie wierzcie mi na słowo:

O tej walce, w której się znajdujemy… [przeciwko] mocom niszczącym świat, jest mowa w 12 rozdziale Apokalipsy… Mówi się, że smok kieruje wielki strumień wody na uciekającą kobietę, aby zmieść ją… Myślę że łatwo jest zinterpretować, czym jest rzeka: to te prądy dominują nad wszystkimi i chcą wyeliminować wiarę Kościoła, który wydaje się nie mieć gdzie stanąć przed potęgą tych prądów, które narzucają się jako jedyna droga myślenia, jedyny sposób na życie. —POPIEŁ BENEDYKTA XVI, pierwsza sesja specjalnego synodu w sprawie Bliskiego Wschodu, 10 października 2010 r.

To jest ten moment, a następnie, aby pokazać im inny sposób myślenia, inną drogę, która prowadzi do Tego, który jest samym Życiem: JEZUSA. Jaką tragedią będzie, jeśli znów zawiedziemy tych młodych ludzi… 

 

Powiązane artykuły

Ewangelia dla wszystkich

Osobista relacja z Jezusem

Nadchodząca Pięćdziesiątnica

Godzina marnotrawna

Wkraczając w godzinę marnotrawną

 

Dziękuję za wasze modlitwy i wsparcie.
Dziękuję Ci!

 

Podróżować z Markiem  Teraz słowo,
kliknij poniższy baner, aby subskrybuj.
Twój e-mail nie zostanie nikomu udostępniony.

Teraz na Telegramie. Kliknij:

Śledź Marka i codzienne „znaki czasu” na MeWe:


Śledź pisma Marka tutaj:

Posłuchaj następujących:


 

 

Przypisy

Przypisy
1 John 16: 13
Opublikowany w GŁÓWNA, OZNAKI.